Wyświetlono odpowiedzi znalezione dla słów: obowiązki ucznia




Temat: pomocy ++++++++++za kazda odp +++++++++++

a co ma szkola do Twoich rozmow GG we własnym domu? ''co ma piernik do wiatraka'' nic Ci nie moga zrobic mozesz dostac od mamy po dupie i tyle mimo że jesteś w domu ,to jesteś uczniem tej szkoły nie?? i ją reprezentujesz swoim zachowaniem ,skoro nie umiesz jej godnie reprezentować i używasz słów których nie powinieneś,lub zachowujesz się w sposób który łamie prawa i obowiązki ucznia to najpewniej "oberwiesz" za to.(kara może być symboliczna jak choćby nagana)
A co ma piernik do wiatraka? mąka (jak byś nie wiedział) Zobacz resztę odpowiedzi z tematu





Temat: pomocy ++++++++++za kazda odp +++++++++++

a co ma szkola do Twoich rozmow GG we własnym domu? ''co ma piernik do wiatraka'' nic Ci nie moga zrobic mozesz dostac od mamy po dupie i tyle mimo że jesteś w domu ,to jesteś uczniem tej szkoły nie?? i ją reprezentujesz swoim zachowaniem ,skoro nie umiesz jej godnie reprezentować i używasz słów których nie powinieneś,lub zachowujesz się w sposób który łamie prawa i obowiązki ucznia to najpewniej "oberwiesz" za to.(kara może być symboliczna jak choćby nagana)
A co ma piernik do wiatraka? mąka (jak byś nie wiedział)
No i co uważasz, że jak ja sobie będę klął z kumplami to jak dyrka mojej szkoły usłyszy to obniży mi ocenę z zachowania...o_O.Jestem już po godzinach szkolnych i robię co mi się podoba a odpowiedzialność za mnie biorą rodzice a nie szkoła(chociaż już sam za siebie odpowiadam). Zobacz resztę odpowiedzi z tematu





Temat: Prawa i obowiązki ucznia
Forum o prawach ucznia w portalu gazeta.pl zostało zamknięte:
http://www1.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=373

Pozwoliłem sobie założyć nowe, uwzględniając jednakże obowiązki ucznia, czego
tam brakowało :-)

Kliknij tutaj, pytaj i podyskutuj o prawach i obowiązkach ucznia:
http://www1.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=14486

Zapraszam
Roman Gawron

Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Moherowa mentalnosc
Dnia 2006-01-18 22:01:37 w sprzyjających i niepowtarzalnych okolicznościach
przyrody grupowicz *Trzypion* skreślił te oto słowa:


| Palenie to łamanie regulaminu szkoły. Palić sobie poza nią może.
| W regulaminie pewnie też jest coś o godności, o dbaniu o wizerunek
| szkoły i tym podobne duperele.

I jest regulaminem szkoły. Dotyczy zachowania na terenie szkoły. Nie
działa on poza nią.


To nie regulamin to statut, w którym sa wymienione obowiązki ucznia.
Uczniem danej szkoły jest się także poza obrębem jej murów.
Może by to było bardziej oczywiste, jakby wszedzie obowiązały
mundurki/tarcze.

Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Moherowa mentalnosc


On Wed, 18 Jan 2006 22:11:44 +0100, Lia <i@pl-test.orgwrote:

To nie regulamin to statut, w którym sa wymienione obowiązki ucznia.
Uczniem danej szkoły jest się także poza obrębem jej murów.


Uczniem się jest w czasie zajęć. Nie poza nimi. Regulamin szkoły nie
może działać poza nią.


Może by to było bardziej oczywiste, jakby wszedzie obowiązały
mundurki/tarcze.


No niektórzy tęsknia do czasów, kiedy to Pierwszy Sekretarz mówił jak
nalezy wychowywać dzieci.
Minęły , na szczęście.

Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Moherowa mentalnosc

Trzypion wrote:
On Wed, 18 Jan 2006 22:11:44 +0100, Lia <i@pl-test.orgwrote:

| To nie regulamin to statut, w którym sa wymienione obowiązki ucznia.
| Uczniem danej szkoły jest się także poza obrębem jej murów.

Uczniem się jest w czasie zajęć. Nie poza nimi. Regulamin szkoły nie


   ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^


może działać poza nią.


Znaczy się podczas przerw między zajęciami już nie?

  BP, NMSP

Sylwek.

Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Regulamin ucznia
Witam.
Mam moze dosc smieszny problem ale mam. Otoz kiedys bylo cos takiego jak
"regulamin ucznia" zawieral on prawa i obowiazki ucznia. Mam takie pytanie :
Czy on nadal istnieje, i jaka ma moc prawna oraz na podstaiwe jakiego
rozporzadzenia on dziala?

Pozdrawiam
www.n30.prv.pl

Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Regulamin ucznia


On Thu, 14 Feb 2002, N30 wrote:
Mam moze dosc smieszny problem ale mam. Otoz kiedys bylo cos takiego jak
"regulamin ucznia" zawieral on prawa i obowiazki ucznia. Mam takie pytanie :


Raczej kodeks ucznia. Jego treść w dużej mierze pokrywa się z ustawą o
systemie oświaty i rozp. MO w sprawie oceniania, klasyfikowania etc.
uczniów z 24 X 1992 (w razie rozbieżności obowiązuje rozporządzenie).


Czy on nadal istnieje, i jaka ma moc prawna oraz na podstaiwe jakiego
rozporzadzenia on dziala?


Nie ma mocy prawnej. Ustawa przewiduje jako obowiązkowe statut szkoły
(art. 42) oraz regulamin samorządu uczniowskiego (art. 55 - z wyjątkiem
szkół wyłączonych rozporządzeniem MO). Przykładowe prawa uczniów
wymienione są w art. 55 ust. 5.

Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: szkola = wiezienie?


Platin wrote:
Tomasz Pyra wrote:

| A w zlobku i przedszkolu wolno dzieci przetrzymywac wbrew ich woli? ;-)
| No to masz juz odpowiedz.

a w liceum? zarowno mlodocianych jak i pelnoletnich uczniow?


Wystarczy ze mowi o tym jakis regulamin (pisany lub nie). Chociazby ze nie
wolno wychodzic bo wracajac z poza budynku ma sie brudne buty i sie w
szkole od razu robi brudno wszedzie.

Jeszcze napisz dokladnie jak wyglada to przetrzymywanie - bo jezeli stoji
ochrona przy wyjsciu ktora pobije, zabije, a nie wypusci to faktycznie nie
jest w porzadku.

Porownaj to sobie do miejsca pracy gdzie pelnoletni pracownicy rowniez sa
przez 8 godzin przetrzymywani, zmuszani do ubierania sie w okreslony
sposob, oraz do wygladania w okreslony sposob, zmuszani do wykonywania
okreslonych czynnosci. Takie sa ich obowiazki, rowniez takie moga byc
obowiazki ucznia chodzacego do szkoly. Prace wolno rzucic, szkole tez.

Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: szkola = wiezienie?


Tomasz Pyra wrote:
(..)
Jeszcze napisz dokladnie jak wyglada to przetrzymywanie - bo jezeli stoji
ochrona przy wyjsciu ktora pobije, zabije, a nie wypusci to faktycznie nie
jest w porzadku.


az tak zle to nie jest, ale wyjsc sie nie da w zaden sposob. wszystkie
wyjscia sa zakmniete na klucz i pilnowane przez cieciow.


Porownaj to sobie do miejsca pracy gdzie pelnoletni pracownicy rowniez sa
przez 8 godzin przetrzymywani, zmuszani do ubierania sie w okreslony
sposob, oraz do wygladania w okreslony sposob, zmuszani do wykonywania
okreslonych czynnosci. Takie sa ich obowiazki, rowniez takie moga byc
obowiazki ucznia chodzacego do szkoly. Prace wolno rzucic, szkole tez.


tak, prace wolno rzucic, ale ma sie jakis wybor, a tymczasem jesli chodzi o
panstwowe szkoly publicze, czesto mozna wyboru nie miec (bo gdzie pojde sie
uczyc, jesli nie do szkoly, za ktora jeszcze moi rodzice placa podatki?).

Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Co dziesiąty nauczyciel ma depresję
W każdej szkole obowiązkowo,niczym prawo 12 talic wisieć muszą PRAWA i obowiązki
ucznia.W szkołach marnuje się tony papieru na nic nie warte programy
wychowawcze.kontrakty,projekty itp.Rady pedagogiczne iszkolenia nt.spraw
wychowawczych są jałowe.Ale tak musi być,bo takie są tendencje.Władza oświatowa
wymusza i kontroluje.Tak przecież podpowiadają im pseudoteoretycy,których
poglądy nie przystają do realiów społecznych.Oni przecież nie poniosą
odpowiedzialności za skutki swojej nieodpowiedzialności.Co najwyżej otrzymają
habilitacje bądż lukratywne stanowisko.A ci na dole boją się mieć odmienne
zdanie aby nie narazić się na ośmieszenie a nawet coś więcej.
U nas nauczyciel to tylko śrubka w mechaniżmie. Pozdrawiam
pedagogów Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Mundury - Bzdury
> We wszystkich znanych mi szkołach istnieje zakaz uzywania telefonów na lekcjach
> od jakichs 10 lat. Tylko że te szkoły pracują, a nie robią propagandę - całkiem
> przeciwnie do ministra

to ja tu czuję wrażą propagandę! hm... zakaz, tylko jak durne nastolaty kręciły
filmy z upokarzanymi nauczycielami z koszem śmieci na głowie komórką właśnie ?
Aaaa, to pewnie giertychowska propaganda - wynajęli kilku aktorów żeby
przeforsować mundurki i takie tam obowiązki ucznia.
Obyś cudze dzieci uczył... Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: usprawiedliwianie nieobecności "dorosłej" maturzys
Cytat:

Niestety tak samo. Usprawiedliwienia od dorosłych przyjmuję, nawet gdy wiem
że
są fałszywe, np. w czasie gdy odbywała się lekcja uczeń grał w karty w
bufecie
szkolnym a potem pisze do wychowawcy karteczkę, że źle się poczuł....

Koniec cytatu.

Jak to??? I nikt go z tego bufetu nie wyrzucil???
Czy Twoja szkola nie ma regulaminu okreslajacego obowiazki ucznia??
Czy po prostu nikt sie nie pofatyguje by sprawdzic co sie dzieje na terenie
placowki w czasie lekcji???

W karty, ... w bufecie... szkolnym... A gdzie dyrektor, nauczyciel,.. wozny???
Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: usprawiedliwianie nieobecności "dorosłej" maturzys
A ja sie wciaz pytam....
Cytat:

Niestety tak samo. Usprawiedliwienia od dorosłych przyjmuję, nawet
gdy wiem
że
są fałszywe, np. w czasie gdy odbywała się lekcja uczeń grał w
karty w
bufecie
szkolnym a potem pisze do wychowawcy karteczkę, że źle się
poczuł....

Koniec cytatu.

Jak to??? I nikt go z tego bufetu nie wyrzucil???
Czy Twoja szkola nie ma regulaminu okreslajacego obowiazki ucznia??
Czy po prostu nikt sie nie pofatyguje by sprawdzic co sie dzieje na
terenie
placowki w czasie lekcji???

W karty, ... w bufecie... szkolnym... A gdzie dyrektor,
nauczyciel,.. wozny??? Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Prawa i obowiązki ucznia - nowe forum prywatne
Prawa i obowiązki ucznia - nowe forum prywatne
Forum o prawach ucznia w portalu gazeta.pl zostało zamknięte .
Pozwoliłem sobie założyć nowe, uwzględniając jednakże obowiązki ucznia, czego
tam brakowało :-)

Kliknij i dyskutuj tutaj

Zapraszam
Roman Gawron
Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Uczniowie i nauczyciele
Rodzice i dzieci
Rodzice mają może wykształcenie i portfele i stąd pewnie się bierze ich
przeświadczenie, że to nie do nich należy wychowywanie dzieci, a do szkoły.
Mentalność paniska... Wystarczy jednak, że nauczyciel zareaguje na wybryk
ucznia i od razu matka z krzykiem przyleci wielka obraza majestatu, jak taka
powsinoga nauczyciel smiał zwrócić uwagę jej maleństwu... A z drugiej strony
panienka, która się budzi po jakimś romantycznym i nieżyciowym kierunku na
studiach i stwierdza, że pracy żadnej nie dostanie, robi ten fakultet i lezie
do szkoły odwalić te parę godzin. Na forum "prawa i obowiązki ucznia" jest
więcej opisanych takich horrorków. Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: wzorowy uczeń 3 klasa
Polecam forum prawa i obowiazki ucznia prowadzone przez pana romana gawrona.
Jest tam kilka watków na temat usprawiedliwiania nieobecności uczniów przez
rodziców.

Jak to widzisz: jeden uczeń ma kilka nieusprawiedliwionych niebecności (dni) i
wpływa to na ocenę z zachowania, a drugi blisko setkę. A rodzic na to, ze mu to
wzstko własnie w tej chwili usprawiedliwia. I co delikwent ma dobra z
zachowania, bo nie ma ZADNYCH nieusprwiedliwionych nieobecności. To przeciez
kpiny !
Rodzić PROSI o usprawiedliwienie nieobecności dziecka, moze nieobecność
wyjasnić lub nie, a szkoła może to wyjasnienie uznac za wiarygodne lub za
niepoważne a nawet zarzadać potwierdzenia.
Uczeń zapił, widziano go rankiem w parku na ławce, do szkoły nie dotarł, a
rodzic usprawiedliwia ? A szkoła pokornie przyjmuje ? Uczeń ma obowiązek
uczęszcząc do szkoły, jesli ma podejrzanie duzo nieobecności rodzice mają
nieprzyjemności, do odebrania praw rodzicielskich i umieszczenia dziecka w
placówce opiekunczej włącznie .

Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: czy można wyrzucić ze szkoły 11 letniego świra
belfer_junior napisał:
>Sądzę z autopsji, że
>system ten jest bardzo niedobry, bo odciąga uwagę od meritum (nauka) do pierdół
>(często niewiele dające szkolenia lub wypełnianie i tworzenie bzdurnej i nikomu
>niepotrzebnej dokumentacji). Gubią się w tym i rodzice, i nauczyciele, na
>których MEN i Kuratorium zrzuca winę za niepowodzenia swoich idiotycznych
>projektów. A dla mnie na przykład najważniejsze jest, czy dziecko nauczy się
>tego, czego chcę je nauczyć. Ale odchodzimy od tematu wychowawczego, bo to
>dyskusja do innego wątku...


Z tym się zgadzam „w całej rozciągłości” :). I wcale to nie jest dalekie od
obecnego wątku, bo jeśli popatrzeć na to w ten sposób, ze szkoła nie ustaliła
hierarchii ważności celów oraz jasnych zasad funkcjonowania i tak jak piszesz
zajmuje się pierdołami, to w efekcie mamy ,miedzy innymi, taka zadymę jak
dyskutowana w tym wątku.

Nie chce mi się już powtarzać tego samego (jakich upatruje przyczyn tego stanu
rzeczy), ale gdyby Ci się chciało zajrzeć na forum Prawa i obowiązki ucznia,
to Linka założyła dyskusje odnoszącą się do tutejszej.
Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: usprawiedliwienia w szkole
I nauczyciel ma prawo do dania oceny poprawnej

. zachowanie poprawne
Uczeń wypełnia tylko podstawowe obowiązki ucznia takie, ajk:
uczęszczanie na zajęcia szkolne,
właściwe zachowanie zgodne z zasadami kultury, czasami je naruszając.

I to za głupie zaspanie do szkoły!!!!!!!!!!! Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Prawa ucznia. Naprawdę!
Zgadzam się z Panem w 100%. I mam jeszcze prośbę do gazety. Proszę opisać
obowiązki ucznia i ich powiązania z prawami. Szkoła to takie małe państwo w
państwie. Uczeń uczy się jak postępować w wielu sytuacjach. Nigdzie nie jest
tak, że uczeń lub ktoś inny ma tylko prawa. Proszę jeszcze raz. Wszędzie jest
tak, że jeżeli ktoś nie wykonuje swoich obowiązków to jego prawa też powinny
byś ograniczone. Inaczej wychowamy sobie uliczników i analfabetów

Pozdrawiam
Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: końskie zaloty ;-)
podomka_cioci_sabci napisała:

> kochanica.francuza napisała:
>
> > >
> > > Nie rozumiem Twojego ostatnigo zdania. Ze niby co powinna szkola zrob
> ic ze
> > by
> > > bylo ok?
> > > A co mnie to obchodzi? Obojętnie co, byle ich zniechęcić. Na takich n
> a ogó
> > ł
> > dziala tylko straszenie.
> > >
> Latwo jest teoretyzowac....
A łatwo. Nie widze powodu, zebym to ja jako uczennica sie tym miala zajmowac.
Spełniałam obowiązki ucznia, a szkoła nie wypełniala swoich.
Jak ktoś chce być pedagogiem, to z wszystkimi tego konsekwencjami.

> > > A ja konskich zalotow tez doswiadczalam. Byly piski, wyzwiska, jednem
> u
> > > przylozylam kilka razy w twarz. W sumie- smiesznie.
> > Śmiesznie? Lubisz lać po twarzy?
> > Zreszta, końskie zaloty końskim zalotom nierówne - nasi sie do nas nie
> > zalecali, tylko hormony zalewały im (i tak słabo działające) mózgi.
> Smieszne, jak patrze na to z perspektywy doroslego czlowieka. A hormony to u
> mnie bardziej dawaly sie we znaki dziewczyna niz chlopca. W wieku 13-15 lat
juz
> lataly pod osiedlowych dyskotekach i gzdzily na haldzie podczas ogniska.
No zaraz, ale z KIMS sie przeciez gziły!
Ich
> zachowanie bylo bez porwnania z niewinnymi klapsami chlopcow.
No widzisz - u nas to nie byly niewinne klapsy. Mówiłam, różnie bywa. Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: slusznie czy nieslusznie wyleciala ze szkoly?
bitch.with.a.brain napisała:

> A kto okreslil co to jest moralnosc?
> Jesli nei bedziem ysie trzymac prawa to wszystko mzoe zostac uznane za
> niemoralne,w zaleznosci od tego jaki światopogląd reprezentuje dyrektor.

Określiło to kuratorium i ministerstwo oświaty. Ono określiło, jakie są
obowiązki ucznia i co do nich należy. A należy do nich godne reprezentowanie
szkoły. Publikacja nagich zdjęć w pismach przekracza normy ustalone dla
ucznia. Oczywiście możesz sobie walczyć, by to zmienić, ale póki co jest to
niezależne od światopoglądu dyrektora. Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Czy wolno zatrzymywac po lekcjach?
Czy wolno zatrzymywac po lekcjach?
Wchodzę czasami na forum "Prawa i obowiązki ucznia" na forum prywatnym w
kategorii "Edukacja". Wdałam się tam w bardzo gorący spór z nauczycielami,
którzy uważają, ze za karę nauczyciele mają prawo przetrzymać dzieci w klasie
przez przerwę (wg. mnie co najmniej dyskusyjne), a nawet po lekcjach. Np.
uważa się, że o ile klasa nie sprątnęła, dobrą karą będzie zamknięcie uczniów
na klucz i zaczekanie, póki nie będzie porządku. Gdy napisałam, jak spóźniłam
się do pracy, ponieważ mojego syna (10-latka) przetrzymano 40 minut w szkole
otrzymałam odpowiedź, że mogłam zostawić klucze u sąsiadki albo po prostu
wyjść do pracy. A ja siedziałam w domu i zastanawiałam się, czy mój syn nie
uległ wypadkowi!
Czy nauczyciele mają - Waszym zdaniem - prawo zatrzymywać dzieci po lekcjach -
i to nawet nie 40 minut, ale 10 - mój syn np. ma angielski bezpośrednio po
szkole i nawet tyle wystarczy, aby sie spóźnił.
Bardzo jestem ciekawa opinii rodziców. Moze - jeśli oczywiscie uważacie, ze
dzieci nie wolno po lekcajach zatrzymywać bez powiadomienia rodziców -
wesprzecie mnie w dyskusji ze specjalistą od prawa szkolnego? Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Czy wolno zatrzymywac po lekcjach?
Oczywiście! Ale mnie przeraża fakt, ze specjalista od praw ucznia i katechetka
(watek prywatny na Edukacji "Prawa i obowiazki ucznia") uwazają, ze nie ma w
tym absolutnie nic złego. Jest to metoda wychowawcza, a gdy dziecko jest w
szkole prawo do jego wychowania maja nauczyciele nie rodzice! Moze tam też cos
byscie napisały (nie umiem niestety wklejać linków) Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: niesforny uczen....
Doświadczenie - ważna rzecz, ale wielu nauczycieli z doświadczeniem też sobie
nie radzi z tzw. trudnymi przypadkami.
Jeśli w klasie masz 8 osób i nie potrafisz nad nimi zapanować na tyle, aby
poprowadzić lekcję, to nie jest dobrze. Popytaj innych nauczycieli, czy mają z
tą niesforną grupą podobne problemy, choć jak znam życie, niektórzy wcale się
do tego nie przyznają, bo się wstydzą, a naprawdę nie ma czego.
Idź do dyrektora i powiedz mu o swoich kłopotach oraz o chwilowym braku pomysłu
na rozwiązanie tego problemu. Poproś go, aby towarzyszył Ci na następnej
lekcji, być może przy nim nie będą rozrabiać. Niech dyrektor użyje tu swojego
autorytetu. Ponadto poproś do szkoły rodziców tych storzeń i wyjaśnij im, że
praca w takiej atmosferze jest po prostu niemożliwa i nie rokuje dobrze na
przyszłość. Zrób to, zanim uczniowie wsadzą Ci na głowę kosz na śmieci.
Przeczytaj dokładnie wszelkie szkolne dokumenty (statut, obowiązki ucznia, ich
prawa, co tam macie)i w rozmowie z uczniami posługuj sie odpowiednimi
paragrafami, to czasem sprowadza ich na ziemię, ale przede wszystkim daje Ci
argumenty (mam nadzieję, że wewnętrzne dokumenty macie rozsądne, bo z tym też
bywa różnie).
Pozdrawiam, życzę wytrwałości i siły spokoju.
Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Ratunku, nie wiem, jak działać!!!
Też uważam, że trzeba interweniować na policji, w każdym mieście jest wydział
do spraw nieletnich - możeśz sama interweniować, ale najlepiej namówić matkę
pokrzywdzonego chłopca. Nie musi wcale dochodzić do konfrontacji. Jest jeszcze
kuratorium - są w nich osoby znające prawa i obowiązki ucznia wynikające z
różnych kodeksów, powinnaś się kogoś takiego poradzić. Na marginesie dodam, że
mieliśmy niedawno szkolenie z taką osobą i nam, starym wyjadaczom, otwierały
się oczy, bo okazuje się, że nie jesteśmy wcale tacy bezbronni wobec
agresywnych zachowań uczniów i ich rodziców. Jednego Ci nie wolno - zaniechać,
bo jeżeli uczniowi stanie się krzywda będziesz za nią (w świetle prawa)
odpowiedzialna, bo wiedziałaś. Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Urząd Pracy w Radziejowie-traumatyczne doświad.
Nawet wiem więcej jak zaczęła docierać do naszego kraju cywilizacja to w
urzedach wywieszano takie regulaminy dla petentów podobnie jak w szkole
obowiązki ucznia i chyba prawa czy coś w tym rodzaju. I myślę że pomogło juz
wiele nie trafia sie sytuacja jak z przed kilkunastu lat gdzie petent w
urzędzie od urzyndnika najczęściej usłyszał odpowidź "nima nie należy sie" I
chwała postępowi za to. Ale nie trzeba chyba będzie w tej nowej rzeczywistości
długo czekać by tych opornych zastąpili nowi młodzi dobrze wykształceni z
odpowiednią ogłada ludzie, tylko samo nic się nie zmieni trzeba naszego udziału
i tu pole do PO-PISu jest wielkie. Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Jedynie sluszny watek lowcow numerkow -- Czesc 4
Tak, kosci zostaly rzucone, rzekl maz rzucajac chuda zone.
Co do Twojego ulubionego przyslowia, Kranie: trzeba dorösc aby w to uwierzyc.
W szkole traktowalam to jako trucie nauczycieli.
Na dodatek moja lacinniczka - röwnoczesnie moja wychowawczyni, byla strasznie
zasuszona, staromodna w kazdym calu. Zachorowalam chyba w 8 czy 9 klasie na
dyfterie, bractwo sie cieszylo, bo mnie na zakaznym zamnknieto, a klasa dostala
dzien wolnego, bo trzeba bylo klase odkazic. Moi rodzice zapomnieli jednak
oficjalnie pania ta zawiadomic o mojej chorobie. W zwiazku z tym dostal tato po
tygodniu list od tej pani: szanowny panie, cörka panska lekce sobie bierze
obowiazki ucznia i dalej cos ze nie chodze do szkoly! Ten jezyk! Ona w domu z
kotami na pewno rozmawiala po lacinie! Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Krok w dorosłość
Droban uwaga. Szkoły niczego nie przyznają uczniom
Nawet 20_letnim. Bo nie mają do tego prawa żadnego!
Do tego, czy masz 18, czy 20 lat, to wszystko ma gówno do tego. Bo
jak masz skończone 18 to w szkole możesz dymić faje i chlać browar
czy wódę?
Masz 40 lat? Pracujesz? Jest Regulamin Pracy? Jest obowiązującym
prawem? Zabrania fajczenia na terenie Zakładu Pracy? Zabrania. I
masz gówno do gadania nawet jak masz 50 lat. Zaczniesz fajczyć?
Wywalą Cię. Nie podoba się? To zmykaj z tej firmy. I Twoja
dorosłość i pełnoletność ma tu gówno do tego.
Szkola też ma swój Reuulamin. Obowiązki ucznia. Kodeks uczniowski,
itd.
Nie podoba się, to się zwalaj ze szkoły!!! Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Dwa światy w gimnazjach
E, ja nie wierzę. Jak dla mnie te gimnazja to poroniony pomysł - 3 lata prowadziłem tam drużynę harcerską, a ostatnio odbębniałem praktyki...

Masakra

Ale można by trochę poprawić - w żadnym gimnazjum w którym byłem nie było tablicy "obowiązki ucznia" a gablotka "prawa ucznia" wisiała na każdym rogu... To wiele wyjaśnia...

Do tego rodzice się zmienili - byłem świadkiem jak mamusia kazała się nauczycielce odpierdolić od swojej córuni, bo to taka kurwa jest, że niech kończy to gimnazjum jak najszybciej i wypierdala jej z chałupy, a nie, ze nauczycielka jakas bzdurna fizyke jej wymysla...

Drugi biegun tez nie lepszy - bogaci rodzice, w rodzaju "place podatki, wiec ma pani uczyc dzieci tak jak ja chce"...

Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Złe zachowanie uczniów
Święta prawda. Ja jestem jeszcze studentem - za moich czasów w szkole na tablicy wisiały obok siebie prawa i obowiazki ucznia - teraz we wszystkich gimnazjach, w których ja i moi znajomi mieliśmy praktyki udało nam się znaleźć tylko tablice z prawami ucznia a z obowiązkami już nie.

Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Co może uczeń?
A przeciez prosilem, zebys sie postaral wytezyc umysl, a Ty kolejny raz
napisales glupoty. Po pierwsze to nie jest, jak to nazwales, moj kodeks tylko
Kodeks kazdego obywatela tego kraju. Po drugie jak sama nazwa wskazuje jest to
Kodeks Cywilny, czyli dokument regulujacy sytuacje cywilno - prawne, a nie na
przyklad obowiazki szkolnej sprzataczki albo obowiazki ucznia czy dyrektora. Do
regulowania takich szczegolowych spraw tworzy sie specjalne przepisy, tak jak
na przyklad wymienione przez Ciebie wczesniej przepisy BHP. Jednak wszystkie
przepisy musza byc zgodne ze stanowionym w Polsce prawem. Tak wiec to, że w
zadnym kodeksie owszem nie ma zapisu, ze "w wieku 18 lat Twoim obowiązkiem jest
pisanie sobie samemu usprawiedliwieni".
Zeby uprzedzic Twoje koljne glupie komenatrze podam Ci od razu podstawe prawna.
Art. 11 Kodeksu Cywilnego mowi, "pełną zdolność do czynności prawnych nabywa
się z chwilą uzyskania pełnoletności." Jest rowniez artykul 92 Kodeksu
Rodzinnego i Opiekuńczego, ktory jasno określa, że dziecko zostaje pod opieką
rodzicow aż do ukonczenia pelnoletnosci. Tak wiec zadanie usprawiedliwien od
rodzicow ma taki sam sens jak zadanie usprawiedliwien od babci, dziadka, wujka
albo sasiadki ucznia, bo maja tak samo wladze nad pelnoletnia osoba.
Poza tym prawdopodbnie pan Bartek nie jest zadnym Twoim kolega daltego uwazam,
ze niestosowne jest mowienie o nim per "Bartus". Tak samo jak niestosowne jest
dyskutowanie o Jego pobudkach, bo on chce tylko przestrzegania prawa. Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Bartek, jakiego nie znacie
Może najpierw obowiązki ucznia a potem prawa ?
Bartuś - młody Lepper. To szkoła powinna stawiać warunki a nie uczeń. Jeśli się
nie podoba, to fora ze dwora. Dobre szkoły przebierają w kandydatach, kiepskie
sa zmuszone przyjmować nawet przygłupów. Nauczanie obowiazkowe powinno się
kończyć na szkole podstawowej. Późniejsza edukacja powinna być dla tych, którzy
faktycznie chcą się uczyć a nie dlatego,że muszą. A jeżeli chcą, to muszą
przyjąć ostre kryteria, jakie postawi przed nimi szkoła. Jeśli nie zechcą, to
szkoła odmówi współpracy. I skończy się patologia jaką jest przewaga praw ucznia
nad jego obowiązkami. I nie będzie tam miejsca dla takich Bartusiów. Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Bartek, jakiego nie znacie
"To szkoła powinna stawiać warunki a nie uczeń."

Chciałbym tylko zaznaczyć, że to szkoła jest dla uczniów, a nie uczniowie dla szkoły. Mogłabyś równie dobrze powiedzieć, że "to pracodawca powinien stawiać warunki, a nie pracownik". A przecież do rozwiązywania sporów w zakresie prawa pracy została powołana Komisja Trójstronna, w której obradach biorą udział przedstawiciele zarówno pracodawców, jak i związków zawodowych pracowników. Chodzi zwyczajnie o to, żeby wysłuchać postulatów każdej strony i dojść do kompromisu. Analogicznie, według mnie przy współtworzeniu np. statutu szkoły powinni brać udział nauczyciele, rodzice i ci najbardziej zainteresowani - uczniowie.

"Może najpierw obowiązki ucznia a potem prawa "

Zgadzam się, że należy wywiązywać się ze swoich obowiązków. Ja chcę jedynie, aby egzekwowanie tych obowiązków odbywało się zgodnie z prawem. Zresztą podstawową zasadą państwa prawa jest to, że posiadanie praw jest niezależne od wywiązywania się z obowiązków. Nie można np. pozbawić kogoś nietykalności cielesnej dlatego, że nie zapłacił podatku.

"I skończy się patologia jaką jest przewaga praw ucznia nad jego obowiązkami."

To nieprawda, że uczeń ma więcej praw niż obowiązków. Nie uważam zatem, aby było to patologią. Poza tym proszę podać przykład choć jednego prawa ucznia, którego przestrzeganie przyczyniło się do pogorszenia sytuacji w polskich szkołach. Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Agresja w szopienickim gimnazjum
Jestem nauczycielem j.angielskiego w gimnazjum i opisane sytuacje są mi dobrze
znane. Muszę przyznać, iż osobiście radzę sobie z dyscypliną, bez przemocy,
wulgaryzmów i spoufalania się. Jednak wiele moich koleżanek ma z tym problem.
Starają się o tym nie mówić głośno, bo dyrekcja jest skłonna zwolnić takiego
nauczyciela (sama jednak uczy tylko kilka klas i w dodatku najlepsze w
szkole:). Uczniowie bardzo dobrze znają swoje prawa i przywileje. Natomiast
zapytani o obowiązki ucznia nie są w stanie ich wymienić. Najgorsze jest to, iż
wiedzą, że nuczyciel jest bezsilny. Ja sama zostałam uderzona przez ucznia, ale
szkoła nie wyciągnęła żadnych konsekwencji. Szkoły boją się sygnalizować
problemy i tolerują wszystkie odstępsta od normy, bo walczą o uczniów, których
jest coraz mniej.Rodzic nie pośle dziecka do szkoły o złej renomie. Mam
nadzieję, że nauczyciele będą nagłaśniać problemy w szkołach i może ktoś w
końcu pomyśli o prawach dla NAS. Czy musi się stać tragedia, aby ktoś
zareagował?! Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: rozprawka bez zapowiedzi
Z tego co się orientuję, to - obecnie - w wielu (o ile nie we wszystkich)
szkołach zawierane są tzw. kontrakty z uczniami czyli umowy, w których
dokładnie sprecyzowane są zarówno prawa jak i obowiązki ucznia. Podejrzewam, że
właśnie w takim kontrakcie jest zapis na temat terminu informowania uczniów o
różnego rodzaju "pracach". Ech... Gdyby tak było 20 lat temu :-))))))))))))))

Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Rzecznik przeciw nauczycielom
Niewątpliwie niepoinformowanie rodziców o zaistniałej sytuacji było błędem. Ale dlaczego paranoją ma być poinformowanie policji o zainstniałym przestępstwie? Przecież to jest obowiązek obywatelski, a nie tylko nauczycielski.

BYłem na praktykach w gimnazjum, chłopcy rzucali się cyrklami, jeden z cyrkli uderzył w tablicę tuż koło mojej twarzy - przyszła pedagog pogroziła palecem i poszła... Myślisz, że się przejęli? Oczywiście że nie. Ale to pewnie było bardzo wychowawcze...

Moim zdaniem problem leży lekko gdzie indziej. Na praktykach i nie tylko miałem okazję przewinąć się przez kilka gimnazjów. W każdym z nich była bardzo zadbana gablotka dotycząca PRAW ucznia, a nigdzie nie widziałem gablotki w której byłyby wymienione OBOWIĄZKI ucznia... Za moich czasów prawa i obowiązki wisiały w jednej gablotce na jednej planszy - z lewej prawa, z prawej obowiązki...

Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: W piątek minister Roman Giertych oficjalnie ogł...
W piątek minister Roman Giertych oficjalnie ogł...
"Przecież od lat mamy statut szkolny, w którym są zapisane prawa i obowiązki ucznia. To dobry kodeks."

Po pierwsze statutto nie kodeks a po drugie dość interesującą kwestią jest moc prawna postanowień statutu szkoły szczególnie w zakresie praw i obowiązków ucznia - szczególnie w świetle art. 31 i art. 87 konstytucji.
Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Nauczyciel z Solca Kujawskiego wraca do szkoły
Zamiast komentarza
Rada Dyrektorów Gliwickich Szkół Publicznych jako pierwsza w kraju domaga się
od ministra edukacji narodowej rozporządzenia z katalogiem kar, jakie można
zastosować wobec agresywnych dzieci
- Wiem, że to niepopularne, że zaraz odezwą się głosy sprzeciwu. Proszę jednak
potraktować nasze wystąpienie także jak głos bezradności wobec tego, co dzieje
się w szkołach - mówi Grażyna Grzesik, dyrektor Zespołu Szkół Mechaniczno-
Elektrycznych w Gliwicach. - Obecnie najbardziej dotkliwa kara, jaka spotka
ucznia, to nagana. Zwykle nie odnosi ona żadnego efektu. Ostatecznością jest
ewentualne przeniesienie do innej szkoły. Ale takich uczniów nikt nie chce.

Petycja nauczycieli trafiła do Krystyny Szumilas, posłanki PO specjalizującej
się w problemach szkolnictwa. Na jej prośbę eksperci sprawdzą, czy propozycje
nauczycieli są zgodne z prawem. W najbliższym czasie posłanka poprosi też
ministra, aby ustosunkował się do oczekiwań nauczycieli z Gliwic. - Nie sądzę,
aby zaostrzenie kar przyniosło oczekiwany skutek. Kilka z nich, np. "koza",
jest niezgodnych z konstytucją. Ale wybrane propozycje można zawrzeć w statucie
szkoły za zgodą rodziców. Jednak to znaczący głos w bardzo potrzebnej teraz
dyskusji o kondycji polskiej szkoły - mówi poseł Szumilas.

- Prawa ucznia zdominowały obowiązki ucznia - przyznają w Śląskim Kuratorium
Oświaty. Nie chcą tego Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Nauczyciele wiedzieli o poniżaniu anglisty
Ma Pani zupełną rację. Z tym rzeczywiście trzeba coś zrobić.
Dyskusja na temat takiego zachowania się uczniów powinna być
rozciągnięta na całą Polskę.
Powinien powstać specjalny kodeks, który regulowałby prawa i
OBOWIĄZKI ucznia (mam na myśli kodeks norm życia w
społeczeństwie oraz jasno określone sankcje i kary, na których
mogliby się oprzeć nauczyciele bez szwanku dla własnej osoby,
skoro rodzice nie mają czasu na wychowanie dzieciaków.
Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Jakie fryzury mogą nosić uczniowie? cd.
swoją drogą, o co tyle krzyku? uczęszcza? odrabia? odpowiada? a co z tego, czy ma włosy i jakie? jakby miał długie, to by na wf w kitkę związał. a takie? pamietam, jak w mojej szkole jakiś pun co tydzień miał inny kolor - a to żółty jasny, a to ciemny, a to zielony. i co z tego? obowiązki ucznia wypełniał, było ok. a mi się nie podoba, jak pani dyrektor chodzi w spodniach: spodnie to atrybut męski. a jak koleś zacznie przychodzić w kiecce, to co powie dyrektorka? Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela
oj prawda prawda!

Popatrzcie na statuty w szkołach. Między innymi są:
- prawa ucznia - pilnowane co do przecinka i kropki nad "i" przez uczniów,
rodziców, rzeczników, prawników itd.
- obowiązki ucznia - o tym to się często zapomina szczególnie notki o
przygotowaniach do lekcji na bieżąco, kulturalnym zachowaniu (na szczęście
jeszcze nie do wszystkich to się tyczy) itd.
- obowiązki nauczyciela - jw. w stosunku do praw ucznia
- prawa nauczyciela - no właśnie tutaj brak śladów jakichkolwiek adnotacji

A ludzie się dziwią dlaczego tak się dzieje ... Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Jak karać rodziców za wagarujących uczniów
Jest znakomity i skuteczny sposób na wagarowiczów:
Wystarczy, że szkoła wyśle do pracodawców rodziców liścik następującej treści:

"Szanowny Panie!
Uprzejmie informujemy, że dziecko Pańskiego pracownika zaniedbuje obowiązki
ucznia mając już ... nieusprawiedliwionych nieobecności. Ponieważ porządku i
dyscypliny człowiek uczy się w domu rodzinnym, istnieje uzasadniona obawa, że
podobny stosunek do obowiązków cechuje rodzica dziecka a Pańskiego pracownika.
Pragniemy też wspomnieć, że szkoła jest ustawowo zobowiązana do współpracy z
innymi organami państwowymi zwalczającymi patologię w środowisku młodzieżowym,
jak policja, sądy rodzinne czy opieka społeczna. Proszę liczyć się z możliwością
wzywania rodzica dziecka a Pańskiego pracownika przez wspomniane organa do
składania wyjaśnień. Przypominamy, że według obowiązującego prawa pracy
pracodawca musi wypłacić pracownikowi wynagrodzenie, gdy ten zostanie wezwany
przez organ państwowy w godzinach pracy. Oznacza to, że będzie Pan musiał
wypłacać wynagrodzenie pracownikowi, z którego nie będzie miał Pan pożytku.
Liczymy, że Pańska firma uwzględni ten fakt w swej polityce zatrudnieniowej."

Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Jak mogę zaskarżyć szkołę?
wejdz na forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14486
Prawa i obowiązki ucznia. Jest tam świetny gość, który bardzo dobrze odpowiada
na taakie pytania (prawnie), jeśli oczywiście chcesz podejść do sprawy poważnie. Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: W Tczewie są problemy z niepełnosprawnymi dziećmi?
pytasz czy jest to temat tabu? czy szukasz rzeczywistej pomocy? hmmm... zajrzyj
na forum "nauczyciele" oraz "prawa i obowiazki ucznia"... wiesz... ze zdrowymi
dzieciakami czesto nie mozna sobie sobie poradzic w zwykly, szary,
nauczycielski dzien...ale kto z laikow to zrozumie? kazdy widzi tylko rzekome
przywileje KN...ehhh...
s. Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: FOLKLOR warmińsko-mazurski
a w nich rzemieślnicy. Co prawda autor (grzegorz Białuński) pisze o małych
miasteczkach wschodnich Prus, bliżej Wielkich jezior mazurskich, ale w tamtych
czasach (XVI i XVIIw) Olsztyn też był małym miasteczkiem i życie w nim pewnie
toczyło się podobnie:
'Wraz z rozwojem miasteczek: Węgobork (Węgorzewo/Angerburg), Gołdap (Goldap),
Olecko (Marggrabowa), Lec (Giżycko, Lötzen), Ełk (Lyck) oraz Jańsborg
(Pisz/Johannisburg),coraz większego znaczenia nabierało rzemiosło. Rzemieślnicy
miejscy tworzyli cechy, których organizację i działalność wyznaczały wilkierze.
Regulowały też drogę do mistrzostwa w danym rzemiośle – obowiązki ucznia i
czeladnika, egzaminy mistrzowskie. Wymieńmy przykładowo kilka cechów: szewców,
krawców, piekarzy, kuśnierzy, garncarzy, sukienników, rzeźników, siodlarzy.'
Dalej mam kilka fragmentów z takich wilkierzy, bardzo ciekawych, ale to już
jutro, bo dziś bardziej jestem zmęczona od niejednego czeladnika. dobranoc ))) Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Opinia wielkopolskiego kuratora oświaty Apolina...
Opinia wielkopolskiego kuratora oświaty Apolina...
Zenujaca wypowiedz Kuratora !!! Opowiem Wam jak wyglada zwykla amerykanska
szkola podstawowa. Moja corka chodzi do najblizszej szkoly. Pelno tam
kolorowych dzieci z roznych rodzin. To nie jest zadna elitarna szkola. Na
poczatku roku kazde dziecko w kazdej klasie podpisuje sie pod regulaminem
szkoly, gdzie wyraznie sa wyszczegolnione zadania, prawa i obowiazki ucznia.
Okreslony jest dopuszczalny stroj itd... Za "slowa zakazane" czyli
przeklenstwa sa wyjatkowo ostre kary. Przemoc w szkole to juz spotkanie z
policja, pracownikiem socjalnym z magistratu, dyrekcja i nauczycielka
organizowane dla rodzicow i ucznia!!! A za powtarzajace sie spoznienia, w
obecnosci dziecka rozpoczyna sie oficjalny proces wielomiesiecznej obserwacji
zachowania i postepow w nauce dziecka, jak i zaangazowania rodzicow w jego
wychowanie z wyraznym okresleniem skutkow - czyli dom dziecka!!!. I prosze
nie pisac ze przesadzam, albo ze jestem zapatrzony w USA jak w Zlotego
Cielca. Za 2 tygodnie wracam do kraju i rok przezyty w tym policyjnym kraju
daje duzo do myslenia. Jednak poziom opieki i wychowania w szkole w
porownaniu z nasza, polska szkola to 2 swiaty... A przeciez tak na dobra
sprawe wychowanie wiele nie kosztuje. Jednak skoro kurator potrafi
usprawiedliwic zachowanie uczniow tekstami piosenek i zachowaniem Chylinskiej
i obciazyc wina nauczycielke poprzez zle przygotowanie lekcji to ja sie
zaczynam bac o wlasne dzieci... Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Nauczyciele mówią o przemocy w szkole
moc jest, tylko trzeba z niej korzystac,
to jest na przyklad statut szkoly, gdzie
sa okreslone prawa i obowiazki ucznia,
wystarczy go otworzyc i zastosowac,
moc to wspolpraca miedzy nauczycielami,
ktorzy niestety zazdroszcza sobie i zwalczaja
sie nawzajem,
moc to takze stanowcza postawa dyrektora,
ktory bedzie mial silna reke i bedzie mial
odwage stanac po stronie nauczyciela,

czy cos jeszcze? mysle, ze to jeszcze nie wszystko! Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Czy Polska jest państwem prawa?
Ja o szydle a Ty o motowidle no i masz chlopie placek!
Szkola, jako instytucja, ma przestrzegac zasady ustalone w konstytucji (celowo
pisze mala litera!). Koniec, kropka. Poniewaz, w konstytucji gwarantowana jest
wolnosc wyznania i swiatopogladu (krotko) mozna, za zgoda odpowiednich
ministerstw powolac (takze!) szkoly *wyznaniowe*.
W szkolach katolickich warunkiem jest nie wiara (to prywatna sprawa i jak
chcesz to sprawdzic???) ale poszanowanie regulaminu (w regulaminie, szczegolowo
potrakrowane sa prawa i obowiazki ucznia oraz rodzicow, czy opiekunow, jako
osoby za owego ucznia odpowiedzialne). Informuje sie zatem, ze np.: istnieje
obowiazek uczestnicwa w mszy, paciorek przed kazda lekcja, wkuwanie Ewangelii i
wszystkie *te rzeczy*, ktore Tobie, z zasady sie nie podobaja ale podobaja sie
tym, ktorzy do takiej szkoly swoje potomstwo chca poslac.
I o co kruszyc kopie???

Jacy fanatycy katoliccy??? Ci *fanatycy* umieszcza swoje dzieci u Jezuitow a Ty
gdzie indziej, tam, gdzie bedzie tolerancja i *poszanowanie wartosci*, o ktore
walczysz!

Z drugiej zas strony ludzie, ktorym na dzieciach naprawde zalezy, posylaja
swoje do *najlepszej* ich zdaniem, szkoly. I pal szesc, czy wyznaniowa ona,
publiczna, czy kosmiczna... Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Prawa i obowiązki!!!
Obowiązki ucznia sa zapisane w statucie szkoły tak jak obowiazki pracownika w
regulaminie pracy. Za niewypełnianie obowiazków uczen może ponosic kary
regulaminowe, tak jak pracownik kary wynikające z kodeksu pracy. Prawa ucznia
to nic innego jak prawa człowieka, ktore mamy wszyscy zapisane choćby w
Konstytucji RP. Dorosli znaja swoje prawa i wiedzą jak sie bronić gdy sa
łamane. Uczniowie dopiero się tego uczą. I nie wiem dlaczego to tak
przeszkadza. Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: zadania domowe na ferie???
Umo,

a moze szkola ma swoja strone internetowa? Jesli ma to bedzie na niej Kodeks
ucznia. W kodeksie zawarte sa prawa i obowiazki ucznia. Niestety tylko Kodeks
obowiazujacy w danej szkole okresla czy mozna czy tez nie zadawac cos na ferie
lub wakacje. Szperalam teraz troche w internecie (bo bardzo mnie temat
zafrapowal i oburzylo mnie to zadawanie) i moje spostrzezenie sa takie: szkoly
podstawowe w Kodesie maja zapis o niezadawaniu, natomiast gimnazja i licea juz
nie (jest tylko prawo do odpoczynku).

pozdrawiam
Fiszerowa
Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Czy dobrze postąpiłam...(sytuacja w przedszkolu).?
droga pedagog, przeczytaj sobie dowolny statut szkoły w sekcji "prawa
i obowiązki ucznia". Czym są groźby kar tam zawarte, jeśli nie
szantażem, używając twojej terminologii?
Behawioryści dawno stwierdzili, że zachowania można modyfikować
używając przysłowiowego "kija i marchewki", czyli systemu nagród oraz
kar (konsekwencji jeśli wolisz). I skutkuje to zarówno w przypadku
dzieci, jak i osób dorosłych (cała teoria motywowania pracowników, na
której opiera się HR). Nie używaj wielkich słów, których trudno
wybronić. Zajmij się lepiej swoją pracą.
Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Co robić???
Nie tylko nie przepraszaj, ale postrasz. Nawet ucznia gimnazjum nie wolno
wyrzucać za drzwi - zawiadomienie o tym incydencie kuratorium może się źle
skończyć dla dyrekcji. Powiedz, ze jesteś oburzona, ze rozważasz mozliwość
zawiadomienia kuratorium i ze ... domagasz się przeprosin ze strony pani od
angielskiego. Jeśli nie, złożysz pisemną skargę+zawiadomisz media.
Z czymś takim nalezy walczyć wszystkimi srodkami.
A swoją droga szukałabym innego przedszkola. To jest nieżyczliwe. Kto wie, co
może jeszcze się w nim dzieciom przytrafić.
Radziłabym jeszcze wejść na forum "Prawa i obowiązki ucznia" - forum prywatne w
kategorii "edukacja". Tam mogą Ci udzielić naprawdę fachowej porady, jak można
walczyć w takiej sytuacji! Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: DZIECIAKI 1999...MAMY CO Z WAMI???????????
h3ej moze rozruszamy jakos watek ?

moj Piotrus 6 lat skonczyl 27 kwiettnia, nie wiem czy jest wysoki, raczej nie,
na bilansie mial 124 cm i 23 kg
w zeszlym roku zaczal przygode z basenem i w kwietniu zdal na karte plywacka,
bardzo ladnie juz plywa, jezdzi na nartach, rower opanowany w wieku 4 lat,
obecnie mysle nad zmiana roweru (ma 20 calowy), ale z tym poczekam do
przyszlego roku, wtedy mlodszy przerzuci sie na jego a on dostanie nowke

rolki dostal na urodziny, nawet szybko zalapal, ale szczerze mowiac za cieplo
jest na rolki, teraz w chlodniejsze dni, wyciagne je z szafy, bo juz cos
wspomnial ze chce i zaczniemy razem jezdzic
chodzil w roku szkolnym na karate i judo - sam chcial i sam pilnowal terminow
treningow, w przyszlym roku troche spasujemy, bo idzie wczesniej do szkoly i
nie wiem jak uda sie mu polaczyc obowiazki ucznia z zajeciami dodatkowymi,
czyta w miare, tzn nie jest to plynne czytanie, ale nie robi bledow, , liczy
tez dobrze, a dzielenie i mnozenie rozpoczal z jakims programem edukacyjnym,
ale go do tego zdiechecam

jakie teapy przechodza Wasze dzieci ?
bo ja musze powiedziec ze z 5 latka zrobil mi sie szalenie samodzielny 6 latek,
a jeszcze tak niedawno bez mamusi nic nie potrafil zrobic, a teraz wczerwcu byl
na 6 dniowej zielonej szkole i bylo swietnie

czy sa jakies zachowania ktore Wam sie nie podoabaja u Waszych 6 latkow ?
podobno istnieje cos takiego jak bunt 6 latka i nie wiem czy ja juz aktualnie
jestem za nim czy moze jeszcze przed nim

odezwijcie sie
Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Nieporozumienia - nauczyciel-rodzic a dziecko
tygrysica2208 napisała:


> Idąc twoim tokiem rozumowania - jak rodzic nauczyciela nie obsztorcuje (bo moze
>
> nie ma powodu to n-l, doopa wołowa nie wie, że dzieciak jest bezbronny i
> wtedy może go traktowac niesprawiedliwie.

Pomyśl logicznie, po co rodzic ma obsztorcowywać nauczyciela, gdy nie ma powodu?
>

> Ale ty masz doświadczenie - musiałaś trafić na strasznych n-li. I wszyscy tacy
> byli, nie spotkałaś ani jednego sprawiedliwego, wykształconego, dobrego
> fachowca??

Mam takie doświadczenie jak każdy: spotkałam różnych nauczycieli, czemu wyżej
dałam wyraz.

BTW było kiedyś bardzo ciekawe i pożyteczne forum "Prawa i obowiązki ucznia",
gdzie spotykali się i nauczyciele, i rodzice, i uczniowie.
Może Starzy Bywalcy wiedzą, czy i gdzie jest teraz takie miejsce, gdzie te trzy
strony próbują się nawzajem zrozumieć? Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Zadania z niewiadomą - I kl. podstawówka!!!!
Otóż nauczyciele nie są zupełnie przygotowani do sześciolatków w I
klasie. Brak elastyczności w podejsciu do dzieci. Wiadomo że
sześciolatki nadgonią - mają na to III klasy, tylko pewnie w
wolniejszym trybie. Dlatego to powinno być bardziej łagodne wejście
w obowiązki ucznia. Miała być przede wszystkim przyjazna szkoła,
wiecej luzu, zabawy. U nas juz Pani sie przekonała do naszych kilku
sześciolatków w klasie, ale na poczatku było ciężko. Dzieciaki
sześcioletnie tak jak moja córcie szybko doganiają siedmiolatki.

Ale ta cała nowa podstawa programowa to lipa, przynajmniej w naszej
szkole. Z drugiej strony narzekają tez rodzice szesciolatków w
zerówkach że tak niewiele sie dzieje. Nie przemyslane to wszystko. Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Nastolatki: martwią się, piją, wagarują
Tu chodzi o szacunek - szacunek ucznia w stosunku do nauczyciela. Ja bylem
> wychowywany w tym duchu, ze gdy osoba starsza, darzona szacunkiem, prosi o
> jakas przysluge to sie ja wykonuje.


PO pierwsze szacunek nalezy sie jednakowy wszystkim ludziom (czyli zarowno
uczniom jak i nauczycielom) z samej racji poszanowania godonosci drugiego
czlowieka. POnadto, szacunek to dosc trudne do zdefiniowania slowo, bo ca
wlasciwie za tym stoi? Wg mnie, na inny rodzaj szacunku (niz poszanowanie
godnosci drugiego czlowiekaa z racji tego ze jest inna zyjaca, czujaca istota)
trzeba sobie zasluzyc lub/i zapracowac. Niestety nie przychyle sie do
twoerdzenia ze wsszsytkim osobom starszym winni jestemy jakis specjalny
szacunek tylko z racji wieku. Jezeli nauczyciel jest niesprawiedliwy,
niuprzejmy i/lub niekompetentny, nieslowny itd. to raczej szacunku u uczniow
sobie nie zyska.



PIszesz o posluszenstwie. To przezytek idei szkoly z zaboru pruskiego.
Naczelnym zadaniem szkoly nie jest wymaganie posluszenstwa od uczniow i
wpajania dyscypliny. Tak pojmowana szkola przydatna byla w epoce wielkich
ambicji militarystycznych i przygotowala ucznia do bycia zolnierzem. Teraz
jednak by szkola przygotowala ucznia do zycia w spoleczenstwie na inne wartosci
kladzie sie nacisk. Np. tolerancja, integracja narodow, tworcze myslenie,
rozwiazywanie problemow/konfliktow, sztuka negocjacji, umiejetnosc pracy w
grupie itp. Bezwzgledne posluszenstwo moze byc egzekwowane jedynie w
suytuacjach zagrazajacycm zdrowiu badz zyciu jakis oosob, ale nie w przypadku
pierdół, typu skocz no mały do sklepiku po kawe dla mnie, bo pic mi sie chce.

Co do obowiazkow dzieci w domu, to jak najbardziej powinny je one miec, jak
wszyscy. Ale nie widze zwiazku z odniesieniem kluczy, bo nauczyciel tak chcce.
PO prostu obowiazki ucznia sa jasno okreslone w regulaminie, a wykonywania
wszelkich innych czynnosci, bo nauczyciel mu kaze moze uczen odmowic.

POzdrawiam,
Kociamama. Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: RPO zajmie się sprawą licealistki z "Playboya"
pewnie o tym nie wiesz, bo to tajemna wiedza, a więc posłuchaj: trzeba w
przeglądarce wpisać www.google.pl a tam "regulamin szkoly prawa i obowiązki ucznia" Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Nauczyciel z klasą zawsze się uśmiecha
Wlasciwie dlaczego nauczyciel ma sie usmiechac, jak rozumiem nieustannie? Czy na przyklad rozwiklywanie zawilosci algebry
przychodzi latwiej z usmiechem na ustach? Czy sleczacy nad doswiadczeniem laboratoryjnym uczen ma sie usmiechac do
probowki, moze do siebie?
Wypelnianie papierkow nie sprawdzilo sie nigdzie, wiec i nie sprawdza sie z pewnoscia w szkole. Jednakze zasada, ze
nauczyciel ma realizowac swoje "pomysly" wydaje mi sie takze nieco ryzykowna. Z pewnoscia bowiem przede wszystkim powinien
realizowac program nauczania. Od tego bowiem i od egzekwowania tego programu bedzie zalezal los nauczanych przez niego
dzieci, a nie od tego jak czesto "sciga sie" z nimi w drodze do drzewa i jak czesto ich "zaskakuje" Byc moze czasem na przerwie ma to sens, ale w
kazdym razie nie tak sobie wyobrazam typowa lekcje, poza byc moze wychowaniem fizycznym, a i to nie koniecznie.
Za starych juz czasow czytywalem, ze parowozu "nie da sie prowadzic dla pieniedzy", a teraz slysze, ze nauczyciel takze, to nie zwykly
pracownik, tylko osoba z powolaniem. Kazdy z nas wykonuje jakas prace i dobrze by bylo, gdyby traktowal ja nie tylko jako zrodlo utrzymania,
lecz takze jako sluzbe dla spoleczenstwa. Nie infantylizujmy tez tej pracy. Rzecz nie w tym, by uczen powrocil ze szkoly zadowolony, ale
by na dluzsza mete ta szkola cos mu wpoila, oprocz wiedzy takze poczucie obowiazku i swiadomosc tego, ze wykonujac swe obowiazki,
takze obowiazki ucznia, musimy czasem robic cos, czego nie lubimy, pokonac swoje slabosci. Takim momentom wcale nie musi towarzyszyc
przylepiony do twarzy usmiech, bo inne wyrazy twarzy jak powaga, czy troska sa rownie cenne i potrzebne.

Wac

Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Jak wytrzymać w pracy w szkole ??????????
Pewnie nie jestem najlepszym doradcą
bo u mnie w szkole (mały zespół szkół,a ja ucze w LO), takie rzeczy dzieją się
bardzo rzadko. Ale spróbuję. Chyba najważniejsze jest to, by to żona sama
zaczęła działać, choćby poprzez to forum. Płacz jest odgromnikiem i rozumiem
to, ale on niczego nie zmieni. Trzeba coś robić. Ale najlepiej byłoby jednak
zacząć szukac pomocy (bo rozumiem, że sama nie radzi sobie z tymi zaczepkami)
bliżej, w jej szkole. Otwarcie rozmawiać z innymi nauczycielami o tych
kłopotach. Któż ich nie ma. Takich czy innych... A więc szukać rady wsparcia,
pomysłów na rozwiązanie tego problemu. Zdecydowanie za mało wiem o tej
sytuacji, by cos radzić konkretnego. Nie wiem, jaki to rodzaj szkoły, czy zna
dłużej tych uczniów, czy ma z nimi lekcje itp., itd.. I może najważniejsze -
JACY są Ci uczniowie? Dlaczego tak reagują. Skąd sie to wzięło itd. itp. z
własnego doświadczenia (z licealistami) moge powiedzieć, że w razie jakichś
zgrzytów bardzo dobrze "działa" asertywne mówienie o swoich odczuciach (rzecz
jasna z pewnym dystansem, bo nie chodzi o ekshibicjonizm psychiczny), a
następnie o swoich oczekiwaniach wobec tego. Do tej pory to działa, przecież
te "dzieci" potrafia się już troche wczuć w innych.
A uniwersalną postawą, która pomaga budować dobre relacje z uczniami jest wg
mnie pasja i zaangażowanie we własną w szkole pracę, a następnie.. pasja i raz
jeszcze pasja. Jest zaraźliwa.

Przez pośredników, nawet męża ;-), trudno będzie jej o tym rozmawiać. Jeśli nie
chce pisać o tym na forum, niech napisze na skrzynkę, np. do mnie, albo
poszukać inych osób na forum, np. Prawa i obowiązki ucznia, czy gdziekolwiek
indziej, gdzie takie problemy są omawiane.

Pozdrawiam serdecznie
f_g Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Prawa ucznia: moje dredy, moja sprawa
źródła prawa
źródła prawa są enumeratywnie wymienione w konstytucji, są to sama konstytucja,
umowy międzynarodowe, ustawy i rozporządzenia + akty prawa miejscowego.
Regulamin szkoły moze dotyczyć spraw techniczno - organizacyjno - porządkowych
(wraz z kryteriami np. wyrzucenia ze szkoły) , ale nie moze w żaden sposob
ingerowac w prawa jednostki. W szczegołnosci takie prawa ktore dotycza jej
osobistych przekonań. Regulamin albo jego część który jest sprzeczny z
powszechnie obowiązujacym prawem jest z mocy prawa nieważny.
Oczywiście powszechnie obowiązujące prawo nakłada pewne ograniczenia na osoby
poniżej 18 roku życia, głównie związane z używkami i do naruszania tych zakazów
regulamin może się odnosić. Także może sie odnosić do wszelkich czynów, które są
zagrożone sankcją przez kodeks karny albo kodeks wykroczeń.
Powszechnie obowiązujące prawo jednak nie nakłada na osoby poniżej 18 roku życia
innych ograniczeń niż na osoby pełnoletnie w kwestii ubioru czy fryzury, więc i
regulamin niema tu nic do rzeczy.

Napewno tryb wydawania regulaminów i ich kontroli (pewnie przez kuratorów) jest
uregulowany w jakimś rozporządzeniu. To nie znaczy że regulamin moze dowolnie
okreslać prawa i obowiązki ucznia.

Weźmy np. zmianę obuwia, wydaje sie że obowiązek taki może być nałożony , gdyż
wpisuje sie w politykę środkami pieniężnymi szkoły (czyli defacto jest
organizacyjny), pozatym szkoły nie mówią na jakie obuwie uczniowie mają zmieniać
to w którym przyszli z dworu, tylko ogólnie określają że ma być zmienione. Uczeń
więc nie jest ograniczony w swoich prawach.
Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Prawa ucznia: moje dredy, moja sprawa
create napisał:

> Regulamin szkoły moze dotyczyć spraw techniczno - organizacyjno - porządkowych

Także tych "techniczno-organizacyjnych" kwestii związanych ze sposobem
wykonywania w szkole nałożonych przez ustawę obowiązków wobec ucznia.

> Powszechnie obowiązujące prawo jednak nie nakłada na osoby poniżej 18 roku
> życia innych ograniczeń niż na osoby pełnoletnie w kwestii ubioru czy
> fryzury, więc i regulamin nie ma tu nic do rzeczy.

Powszechnie obowiązujące prawo to również ustawowej rangi delegacje do
sprawowania pieczy wychowawczej nad dziećmi. Te ustawowe uprawnienia posiadają
nie tylko rodzice, ale również babcie, ciocie, sąsiadki, wychowawcy na
koloniach, druhowie na obozach harcerskich, wychowawcy w internatach, w
państwowych i rodzinnych domach dziecka, nauczyciele. Ci ostatni mają te
uprawnienia zarówno w sensie administracyjnoprawnym, jak i w sensie
cywilnoprawnym, działając "in loco parentis".

Tak więc jeżeli jako ojciec dzieciom mam prawo wymagać od nich określonego
stroju i wyglądu, takie prawo ma również nauczyciel działający w moim imieniu,
a przede wszystkim z ustawowego, administracyjnoprawnego upoważnienia.

> Na pewno tryb wydawania regulaminów i ich kontroli (pewnie przez kuratorów)
> jest uregulowany w jakimś rozporządzeniu.

To może najpierw je poczytaj, potem dopiero zabieraj głos.

> To nie znaczy że regulamin moze dowolnie okreslać prawa i obowiązki ucznia.

Dowolnie nie. Ale może określać w zakresie upoważnienia ustawowego, czyli
wszystkie takie, które wynikają z samej istoty pojęć: nauczanie, wychowanie i
opieka, z podstawowych ustawowych zadań szkoły i nauczyciela wobec uczniów.
Wymogi co do stroju i wyglądu mieszczą się w ramach pojęcia "piecza
wychowawcza", także "zakładowa piecza wychowawcza".

Nie masz również racji pisząc, że ingerencja szkoły w prywatność ucznia jest
niedozwolona. Ingerencja w prywatność dziecka wynika często z istoty
pojęć: "piecza", "opieka", "wychowanie", odpowiednim kryterium będzie tu zawsze
dobro dziecka rozpatrywane z punktu widzenia nauk pedagogicznych.
Każda ingerencja w prywatność dziecka, za które opiekun ponosi przeciez pełną
prawną odpowiedzialność, uzasadniona pedagogicznie celami wychowania i opieki
jest ingerencją podejmowaną z mocy ustawy. Także w sprawie ubioru i wyglądu.

Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Proszę o pomoc i radę !!!!
Zadaj to pytanie na "Prawa i obowiazki ucznia" Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Niedostateczny - za co?
Jest forum romka gawrona Prawa i obowiazki ucznia. On ci wszystko wylozy
dokumentnie. Masz prawo sie odwolywac od oceny, przygotuj tylko wystarczajaco
silne argumenty. Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Podwójne "ja"?
Podwójne "ja"?
Czytając wątki na forum Edukcja czy Prawa i obowiazki ucznia przewija się w
nich niekompetencja nauczycieli (np. przedłużanie lekcji, zmiana kryteriów
oceniania w ciagu roku, nieobecności na zajęciach itp). Podobny obraz
nauczyciela pamietam tez ze szkoły czy mam na uczelni(wykładowcy, adiunkci,
którym nic sie nie chce).
Uczęszczam równiez na kurs językowy, do jednej ze znanych szkół i:
-lektor sie nie spóźnia, a jak tak to powiadamia telefonicznie (to samo w
przypadku odwołania zajęć)
-ocen mam tak dużo, ze sie na 3 stronach dziennika ledwie mieszcza, oceniane
jest wszystko: aktywnosc, słownictwo, wypowiedzi ustne( płynnosc, poprawnośc
formy itp.), ocena z testu składa sie z 4 ocenianych elementów,
- kazda praca domowa jest sprawdzana, kazde zdanie przeczytane, kazde
cwiczenie rowniez
-zajęcia trwają 90 minut i ani minuty dłuzej (ani krócej)
- zajęcia są ciekawe (piosenki, programy tv, materiały ksero dodatkowe,
nadrabiajace "braki" podrecznika)
i wiele innych rzeczy...
I teraz zastanawiam się, czy to zalezy tylko od "dobrej woli" nauczyciela,czy
od wyzszej płacy?A moze wiekszej konkurencji i nadzoru? wiadomo przeciez, ze
nieudolnego lektora nikt nie bedzie w prywatnej szkole trzymał. Nie wiem tez,
czy w szkole panstwowej lektorzy ci są równie pracowici, czy moze jednak
sobie "odpuszczają".
Wiem, ze na innych lekcjach problemem moze byc liczebnosc klasy, ale na
jezyku obcym grupa tez liczy ok. 15 osób. A ze szkoły pamietam głownie nudę...
(a sprzęt był i tv, magnetofon).
A może różnica jest w samej metodzie?Ta szkolna jest zbyt nastawiona na
wiedze ksiazkowa?
Ale na inych prze4dmiotach tez pamietam dostepny sprzet: rzutniki, tv i
video, który nigdy nie był wykorzystywany (no,raz na fizyce moze ogladalismy
jakies doswiadczenia sprzed półwiecza)...
W czym tkwi róznica?
Jeżeli nie pamiętasz już czasów,kiedyś jakoś sięmiał, spójrz za siebie. Może
zapodział ci się ogon. Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Prawa ucznia
a gdzie są obowiązki ucznia.KTO zadba o prawa nauczycieli,o to żeby uczniowie
zachowywali się przyzwoicie wobec nauczycieli i swoich kolegów. Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: zadanie z wosu pliss!!
Poszukałabym na stronie www dowolnej szkoły statutu (prawa i obowiązki ucznia),
pzdr. Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: czy matura jest warunkiem konicznym dobrej edukacj
musi być na to jakaś odpowiedź
unsatisfied6 napisał:


> przede wszystkim szkoła musi spełniać nadrzędny cel edukacji - optymalne
> wykorzystanie środków na kształcenie młodzieży i tak należy tworzyć system
> oświatowy , by ten cel spełniał , a ty mi znowu wychodzisz z tym samym
> argumentem - nie można ... dlaczego ?
>
>

skoro skuteczność nauczania w szkołach jest coraz gorsza , musi być na to jakaś
odpowiedź i rozwiązanie . spróbuję znaleźć jakąś odpowiedź - z pewnością nie
będzie miła i nie sprzyja wielu dyksutantom tego forum , skoro nikt jej jasno
do tej pory nie chce wyraźnie zwerbalizować .

1. instytucja szkolna jest przeciwna nauczaniu domowemu - adwersarze tego
nauczania dowodzą rzeczy , które są nieprawdziwe w zderzeniu z rzeczywistością .

2. większość dyskutujących nauczycieli jest przeciwko stosowaniu wzorców z
innych krajów .

3. niemalże wszyscy są przeciwko radykalnemu zmniejszeniu minimum pragramowego

4. w dyskusji na temat zwalniania uczniów z egzaminów maturalnych z języka
angielskiego na podstawie FCE , adwersarze przytaczają nielogiczne argumenty ,
które nie służą tej idei .

5. gdy poruszyłem problem skrócenia okresu kształcenia ucznia , padły "dziwne"
argumenty , że nie ekonomia powinna decydować o procesie edukacji .

6. bzdurne i jedyne w świecie wymagania wyższego wykształcenia przedszkolanek
nie znalazły żadnej niemalże krytyki a uznanie "za najlesze kwalifikacje w
świecie" .

7. wiele innych bzdur

wydaje mi się , że te wszystkie patologiczne podejścia do spraw edukacji
wynikają z "tradycyjnego" nieposzanowania dobra wspólnego . proces edukacji dla
osiągnięcia kwalifiakacji wydłuża się tworząc nadetatowość w oświacie - kosztem
zresztą ucznia i nauczyciela . dobrem wspólnym w tym przypadku jest
wykształcenie ucznia i jest ono na marginesie dyskusji , w której wygrywa
interes etatowców w oświacie .

z pozoru tylko takie podejście "nic nie zaszkodzi jeden egzamin więcej" tworzy
sytuację w której efektywność nauczania w Polskich szkołach spada a obowiązki
ucznia rosną - i podejrzewam , przybywa etatów .



Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Jak zareagowac na TAKIE wyzwiska...?
Napisz do Romana Gawrona - forum prywatne Prawa i obowiązki ucznia. On na pewno
coś poradzi. Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: prawa i obowiązki ucznia
prawa i obowiązki ucznia
czy ktos może mi podac stronke z prawami i obowiazkami ucznia ale żeby były
jskies ciakawe,zabawne z obrazkami!! please!=D thx z góry Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Czy wolno zatrzymywac po lekcjach?
Dyskusja na ten temat na prywatnym forum EDUKACJA (Prawa i obowiązki ucznia-
Roman Gawron) Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Nie mogę znaleźć forum...
Nie mogę znaleźć forum...
Prawa i Obowiązki Ucznia p. Romana Gawrona. Czy ktoś wie gdzie zostało
przeniesione, dawno tu nie byłam i jakoś nie mogę się odnaleźć.
Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam. Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Wszystko to już było........i wraca....
Założę się że podniesie sie zaraz krzyk o ograniczeniach praw itp.itp.-przede
wszystkim powinno sie zrewidowac kodeks praw ucznia i dodac tam obowiazki
ucznia-ktorych brakuje. Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Fora
Dziecko, Społeczeństwo, Kobieta, Zdrowie, Naturalne Planowanie Rodziny,
Wychowanie, Karmienie piersią, Niemowle, Ciąza, Zdrowie Kobiety, Prawa i
obowiązki ucznia, Ksiązki, o jezyku, Forum bez bluznierstw, Niepłodność,
Kosciół Religia... pozdrowienia Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Złe zachowanie uczniów
Ech
Czy ucznia ksztaltuja tylko nauczyciele? tylko rodzice? problem jest o wiele
bardziej zlozony...
nauczyciel- owszemPowinien uczyc ciekawie, Powinien umiec zainteresowac
Wszystkich uczniow, Powinien umiec wyegzekwowac obowiazki ucznia i przestrzegac
jego praw, Powinnien znac swoja dziedzine, interesowac sie na biezaco i wiele
innych.... pytanie za 700zl??? A juz pomijajac pieniadze- tak potrzebne na
doksztalcanie- dlaczego nauczyciel nie ma zadnych praw? a jak wzywa rodziow na
rozmowe w sprawie ucznia to Ci nie racz przyjsc?(sytuacja znajomej zwloana
godzina wychowawcza obecnosc wszystkich rodzicow obowiazkowa, powod bardzo
niebezpieczne zachowania uczniow- proba rozwiazania problemu...frekwencja???
Przyszedl jeden rodzic... komu zalezy by Ci uczniwie skonczyli szkole?)

Rodzice- powinni zapewnic dziecku godziwe warunki egzystencji(trezba pracowac by
wyzywic prawda?), zapewnic pomoce naukowe, a chociaz podreczniki(niestety czesto
wazniejsza jest komorka), zapisac dziecko na zajecia dodatkowe miec swietny
kontakt z dzieckiem, wychowywac ... utrzymywac dom i inne takie- niesetety
wiekszosc nie ma na to wszystko albo czasu albo pieniedzy... a jesli juz maja to
nie potrafia wychowac bo nikt ich tego nie nauczyl nikt im w tym nie chce pomoc.

Szkola- Powinna reagowac na problemy nauczycieli, wspolpracowac z rodziccami, a
w sytuacjach ekstramalnych wyrzucac uczniow ktorzy nie sa w stanie podolac
programowi szkolnemu, badz obowiazkom ucznia... niesetety mamy
rankingi(wlasciwie nie wiem czy niestety) i szkoly chca byc jak najwyzej, a
liczba uczniow usowanych ze szkoly obniza te ocene...

W koncu Uczen:
wymaga- bo wszyscy to mowia co nauczyciel powinien
na lekcji jak moze to stara sie znalezc w jakiejs grupie rowiesniczej- roznym,i
metodami
laczy dorastanie ze szkola , oczekiwaniami rodzicow, probuje pogodzic niejjasne
sygnaly wysylane z roznych stron- szkola , nauczyciel, rodzic, prasa, media, koledzy
sprawdza ile mu wolno a skoro raz mu wolno to robi to dalej.

Moim zdaniem problemem jest totalny brak konsekwencji nie tylko nauczycieli, ale
szkoly, rodzicow, otoczenia, politykow ...itd

Na pewno bezstresowe i niekonsekwentne wychowanie rodzicow ma wielki wplyw na
zachowanie dzieci w szkole...niektore dzieci sobie z tym poradza inne niestety
nie... Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: wychowanie
ja wiem jakie sa obowiazki ucznia!mowie tu o skrajnych przypadkach. co w takim
razie powinien zrobic wychowawca? jak na to reagowac? Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: VI LO Dąbrowskiego - Absolwenci
Drogi S.M.,
w swojej wypowiedzi odniosłam się przede wszystkim
do nieużywania telefonów podczas lekcji oraz do właściwego (sic!)
zwracania się do nauczycieli, co zostało wyraźnie określone
w rozporządzeniu, cyt.:

„2. Statut liceum określa obowiązki ucznia, z uwzględnieniem
obowiązku:
[...]
4) przestrzegania ustalonych warunków korzystania z telefonów
komórkowych i innych urządzeń elektronicznych na terenie szkoły, w tym
nieużywania telefonów komórkowych w czasie zajęć edukacyjnych;
5) właściwego zwracania się do nauczycieli i innych pracowników szkoły oraz
pozostałych uczniów.”;

Wpisanie tego wszystkiego do rozporządzenia, co, jak stwierdziłam wcześniej,
wynikać powinno z zasad dobrego wychowania, jest nadzwyczaj gołosłowne.

I cóż z tego, że np. Sejm w ustawie o języku polskim z 7 października 1999
rozdz. 1, § 3, p. 1, podpunkt 2 postanowił o przeciwdziałaniu wulgaryzacji?
Czy ustawa miała jakikolwiek wpływ na podniesienie kultury języka?
Śmiem w to wątpić. Zresztą przykład idzie z góry, z samego jej wierzchołka.
Dziecko nie rodzi się z pokaźnym zasobem tego rodzaju słownictwa.
Rolą nauczyciela jest permanentne wychowanie. I to mimo niepowodzeń.

Pytasz mnie, S.M., czy potrafiłabym dziś wychowywać tę młodzież.
Upłynęły trzy lata, od kiedy nie mam kontaktu z młodymi ludźmi,
ale o jednym mogę Cię zapewnić: uczniowie zwracali się do mnie kulturalnie.
I to bez specjalnej ustawy pana Giertychowskiej.
Wiesz, w czym tkwi tajemnica?
Otóż traktowałam moich uczniów poważnie i nigdy
nie pozwoliłam sobie na inwektywy wobec któregokolwiek. Nigdy też nie kpiłam,
kiedy któryś z moich wychowanków nie przygotował się do zajęć. Było mi tylko
niezmiernie przykro.
Poza tym lubiłam młodzież, lubiłam też z nią rozmawiać. Tak po ludzku.
I starałam się ją rozumieć.
Pytasz, "ile dusz udało się nawrócić".
Tego nie wiem, Mi..u, tak to jest z wychowaniem.
Czasem jakieś ziarenko zakiełkuje dopiero po latach.
Pozdrawiam serdecznie :)
Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Minister grozi dyrektorom szkół
Minister grozi dyrektorom szkół
Giertych robi nakazy, zakazy, przedstawia niby cudowne sposoby na uzdrowienie
szkół. Szkoda tylko, że zapomniał powiedzieć jak egzekwować na uczniach pewne
rzeczy. Jak egzekwować od nich obowiązki ucznia. Jak drobna nauczycielka ma
wyegzekwować na 17-to letnim dryblasie zakaz używania komórki na lekcji? Uwagę
wstawić? Dryblas ją wyśmieje a jutro nadal będzie prowadził "ważne rozmowy" w
trakcie lekcji. Kazać mu oddać komórkę? Schowa do kieszeni. Szarpać się z nim?
Na następny dzień przyjdzie z mamusią, która naskoczy na nauczycielkę i powie,
że ona "musi mieć kontakt z synkiem", z którym nawiasem mówiąc "też sobie w domu
nie radzi". Mamusia później idzie z pretensjami do dyrektora, ten wzywa
nauczycielkę, która musi się tłumaczyć dlaczego krzyknęła na ucznia. Błędne koło.
A jak Giertych przygotowuje do zawodu nauczyciela? Spawacz kończy kurs spawania,
kierowca kurs prawa jazdy. A nauczyciel? W AJD uczą rzeczy, których może 20%
jest przydatne później w pracy nauczyciela. Próbują studentom przekazać wiedzę
ale nie uczą ich jak oni mają tą wiedzę przekazywać 30-tu uczniom na lekcji. Pół
roku tzn psychologii nie wystarczy by nauczyć się radzić z uczniami a samo
powołanie nie wystarcza.
No i tzn program nauczania, z którego nauczyciele są rozliczani, a którego nie
są w stanie wykonać. A to jakiś apel, a to konkurs, a to przedstawienie, na
które trzeba wszystko przygotowywać i jednocześnie jakimś cudem prowadzić
zaplanowaną lekcję. I tak 5-10 lekcji w semestrze "ucieka" a program nauczania
tego nie uwzględnia. Oj można by pisać i pisać a i tak uczniowie i Ci co o
temacie nic nie wiedzą napiszą "nauczyciele to mają super robotę". Tylko skąd
powiedzenie "obyś cudze dzieci uczył"?
Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: ocena z religii wliczana do średniej
Po co zaśmiecasz forum katowickie? ten wątek jest na forach: religia, prawa i
obowiązki ucznia, aktualności. Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: W piątek minister Roman Giertych oficjalnie ogł...
Chodzi o to, że kwestie praw i obowiązków można regulować z zasady tylko w ustawach. Pojawia się więc pytanie czy taki statut ma rację bytu i czy może realnie ksztłtować prawa i obowiązki ucznia.
Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Piwo i kręgle: początek roku w renomowanym LO
Zazwyczaj szkoły mają zapisane w statucie w punkcie obowiązki ucznia coś na
temat "godnego reprezentowania szkoły". I jeśli owi uczniowie są pełnoletni, to
tym lepiej - niepełnoletniego nie można tak po prostu wyrzucić, ze względu na
obowiązek szkolny. Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Czy Polska jest państwem prawa?
marysia_b napisała:
"Ja o szydle a Ty o motowidle no i masz chlopie placek!
Szkola, jako instytucja, ma przestrzegac zasady ustalone w konstytucji (celowo
pisze mala litera!). Koniec, kropka. Poniewaz, w konstytucji gwarantowana jest
wolnosc wyznania i swiatopogladu (krotko) mozna, za zgoda odpowiednich
ministerstw powolac (takze!) szkoly *wyznaniowe*.
W szkolach katolickich warunkiem jest nie wiara (to prywatna sprawa i jak
chcesz to sprawdzic???) ale poszanowanie regulaminu (w regulaminie, szczegolowo
potrakrowane sa prawa i obowiazki ucznia oraz rodzicow, czy opiekunow, jako
osoby za owego ucznia odpowiedzialne). Informuje sie zatem, ze np.: istnieje
obowiazek uczestnicwa w mszy, paciorek przed kazda lekcja, wkuwanie Ewangelii i
wszystkie *te rzeczy*, ktore Tobie, z zasady sie nie podobaja ale podobaja sie
tym, ktorzy do takiej szkoly swoje potomstwo chca poslac.
I o co kruszyc kopie???

Jacy fanatycy katoliccy??? Ci *fanatycy* umieszcza swoje dzieci u Jezuitow a Ty
gdzie indziej, tam, gdzie bedzie tolerancja i *poszanowanie wartosci*, o ktore
walczysz!

Z drugiej zas strony ludzie, ktorym na dzieciach naprawde zalezy, posylaja
swoje do *najlepszej* ich zdaniem, szkoly. I pal szesc, czy wyznaniowa ona,
publiczna, czy kosmiczna..."
================================

Ja odpisałem:

"...mozna, za zgoda odpowiednich ministerstw powolac (takze!) szkoly *
wyznaniowe*"

Można, oczywiście. Ale nie można ZABRONIĆ uczęszczania do niej innowiercom lub
tzw. bezwyznaniowcom.

"Informuje sie zatem, ze np.: istnieje obowiazek uczestnicwa w mszy, paciorek
przed kazda lekcja..."

NIE MOŻE być takiego obowiązku!!!!
Konstytucja RP, Art. 53. ust. 6 - "Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia
ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych."

Jeszcze raz mówię: SPYTAJ JAKIEGOŚ PRAWNIKA, skoro mi nie wierzysz!!


Więc napisałaś TY odpisałem TOBIE. Z podaniem argumentów. A już ten twój tekst
o synagodze jest idiotyczny.


Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Czy Polska jest państwem prawa?
Jak to nie?

Ma 2 części:

WARUNKI I TRYB PRZYJMOWANIA ABSOLWENTÓW SZEŚCIOLETNICH SZKÓŁ PODSTAWOWYCH DO
GIMNAZJUM nr 1 w Bartoszycach - rekrutacja

I.Do klasy pierwszej Gimnazjum nr 1 w Bartoszycach przyjmuje się:
1. z urzędu - absolwentów sześcioletnich szkół podstawowych zamieszkałych w
obwodzie Gimnazjum nr 1.
2. na prośbę rodziców (prawnych opiekunów) - absolwentów sześcioletnich szkół
podstawowych zamieszkałych poza obwodem Gimnazjum nr 1, w przypadku gdy
dysponuje ono wolnymi miejscami.
W razie dużej liczby kandydatów spoza obwodu Gimnazjum nr 1 będą brane pod
uwagę następujące czynniki:
a/ średnia ocen na świadectwie ukończenia sześcioletniej szkoły podstawowej,
b/ osiągnięcia: sportowe, artystyczne i inne wymienione na świadectwie
ukończenia sześcioletniej szkoły podstawowej,

3. Absolwenci sześcioletniej szkoły podstawowej z terenu miasta Bartoszyce mają
pierwszeństwo
w przyjęciu do Gimnazjum nr 1.

4. Decyzję o przyjęciu kandydatów podejmie komisja powołana przez dyrektora
Gimnazjum nr 1.

5. Do 15 kwietnia rodzice (opiekunowie) uczniów mieszkających w obwodzie szkoły
powinni potwierdzić podjęcie nauki przez dziecko w Zespole Szkół nr 1
(osobiście lub telefonicznie w sekretariacie szkoły). Rodzice uczniów
mieszkających poza obwodem Zespołu Szkół nr 1 powinni złożyć podanie o
przyjęcie do 15 kwietnia.

IIWymagane dokumenty:
1/ świadectwo ukończenia sześcioletniej szkoły podstawowej i zaświadczenie ze
sprawdzianu (w dniu zakończenia roku szkolnego).


oraz

Prawa i obowiązki ucznia
Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Prawa ucznia
Gość portalu: Uczeń napisał(a):

> Chodzi mi o artykuł
> eduseek.interklasa.pl/artykuly/artykul/ida/928/idc/3/
> w którym znajdujemy że:
> "Konkretne zapisy dotyczące praw uczniów w szkole winny być, zgodnie z
> rozporządzeniem ministra edukacji narodowej z dnia 15 lutego 1999 roku w
> sprawie ramowego statutu publicznej szkoły sześcioletniej i publicznego
> gimnazjum, zapisane w statucie szkoły.
>
> Szczegółowy katalog praw i obowiązków ucznia określa statut szkoły w którym
> zapisane są prawa ucznia do:
> [...]
> do odpoczynku w przerwach międzylekcyjnych; na okres przerw świątecznych i
> ferii nie zadaje się prac domowych. "

Niestety muszę Cię zmartwić, ale artykuł, na który się powołujesz, jest dosyć
swobodną nadinterpretacją obowiązujących przepisów.

ROZPORZĄDZENIE MINISTRA EDUKACJI NARODOWEJ
z dnia 21 maja 2001 r.
w sprawie ramowych statutów publicznego przedszkola oraz publicznych szkół
(Dz. U. Nr 61, poz. 624, z 2002 r. Nr 10, poz. 96 oraz z 2003 r. Nr 146, poz.
1416)

§ 16. Statut szkoły określa:
1) rodzaje nagród i kar stosowanych wobec uczniów oraz tryb odwoływania się od
kary,
2) przypadki, w których dyrektor szkoły może wystąpić do kuratora oświaty z
wnioskiem o przeniesienie ucznia do innej szkoły,
(...)
§ 16b. 1. Statut szkoły określa prawa ucznia, z uwzględnieniem w szczególności
praw zawartych w Konwencji o prawach dziecka, oraz tryb składania skarg w
przypadku naruszenia praw ucznia.
2. Statut szkoły określa obowiązki ucznia.

Tyle wspomniane rozporządzenie. Nie ma w nim nic odnośnie zadawania, bądź nie,
prac domowych na okres ferii i przerw świątecznych.
Nie jest to też prawo ucznia wynikające z Konwencji o prawach dziecka, jest to
wyłącznie przywilej, który szkoła może swoim uczniom przyznać albo też nie.

> Niestety w statucie mojej szkoły nie znalazłem no chyba że jakoś udało mi się
> go pominąć ale to bardzo wątpliwe.

Skoro statut tego nie reguluje, oznacza to, że na mocy swoich ustawowych
uprawnień do nauczania i wychowania oraz swobodnego wyboru metod decydują o tym
poszczególni nauczyciele, z którymi możecie próbować to ustalić. Każdy
nauczyciel, jeśli uzna to za słuszne, może Wam taki przywilej u siebie na
lekcjach dać.
Podobnie z pewnością ma się w Twojej szkole sprawa ze zgłaszaniem tzw. "np.".
Wątpię, aby regulował to statut, lecz nauczyciele na ogół dają Wam taki
przywilej: u jednych można być nieprzygotowanym dwa razy w semestrze, u innych
raz, jeszcze u innych - trzy razy w roku, niektórzy nauczyciele w ogóle nie
dopuszczają "np.".
Próbujcie zatem porozumieć się z nauczycielem przedmiotu.

PS.
Wspomniany artykuł zawiera i inne informacje nie do końca prawdziwe.
Najważniejsze to:

"Szczegółowy katalog praw i obowiązków ucznia określa statut szkoły w którym
zapisane są prawa ucznia do:
wywoływania imieniem i nazwiskiem, a nie "numerem" z dziennika"

[Jakkolwiek nie optuję za wywoływaniem ucznia po numerze w dzienniku, to pod
względem prawnym informacja ta jest fałszywa - RG]

"swobody wyrażania myśli, poglądów, sumienia i wyznania"

[Sumienie, wyznanie ok, swoboda wyrażania myśli, poglądów może być jednak w
szkole ograniczana - RG]

"swobodnego dostępu na zajęcia lekcyjne"

[Tu też jest nieścisłość. W Konwencji zapisano, że uczeń ma prawo do nauki.
Realizacja tego prawa jednak odbywa się na zasadach określonych w przepisach
szczegółowych, w tym w statucie szkoły. Na przykład uczeń, który przyjdzie do
szkoły nago, albo uczeń agresywny nie ma oczywiście swobodnego dostępu na
zajęcia - RG]

"odpowiedniej temperatury w salach lekcyjnych. W przypadku braku możliwości
zapewnienia minimalnej temperatury w salach lekcyjnych (+15°C) dyrektor szkoły
zawiesza czasowo zajęcia szkolne"

[Obecnie temeratura ma wynosić +18°C - RG]

"uczeń klasy pierwszej, na początku pierwszego semestru, mają prawo do tzw.
okresu ochronnego, trwającego dwa pierwsze tygodnie semestru, w których
nauczyciel nie ma prawa wystawić uczniowi oceny niedostatecznej"

[To nieprawda. Szkoła może, ale nie musi przyjąć takiej zasady - RG]

Jak widzisz, czytać to należy ostrożnie.

Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: sposoby na trudnych uczniów - propozycje
Witaj joannach :)
Przypomnę, że uczę w gimnazjum :)
Na tzw "trudnych" uczniów trzeba znaleźć złoty środek. Kiedy widzę, że
współpraca z takim uczniem nie idzie po mojej myśli zaczynam łagodnie wyjaśniać
po co on tu przyszedł i jak powinien się zachować, aby ukończyć szkołę w
terminie. Określam stanowczo (ale spokojnym głosem) jego obowiązki na lekcji.
Powiem, że taki rodzaj rozmowy skutkuje w większości przypadków. Z uczniami,
którzy "stawiają opór" łagodnej perswazji - rozmawiam nieco ostrzej. Zawsze
przypominam im, że oprócz praw to mają obowiązki i jeżeli chcą chodzić do
szkoły, aż uzyskają pełnoletność, to ja im to umożliwię. Trudno, czasami trzeba
ostrzej...Powiem, że w ciągu sześciu lat nie miałam większych problemów z
uczniami po tego typu rozmowach.
W momencie, kiedy uczeń nie chce wykonać polecenia staram się znowu nawiązać do
przepisów obowiązujących w szkole (obowiązki ucznia).Wyjaśniam uczniom, że
najważniejsze u mnie na lekcji to próbować- uczeń który przynajmniej próbuje
nigdy nie otrzymuje oceny niedostatecznej, uczeń, który odmawia współpracy
dostaje taką ocenę na jaką zasłużył (niedostateczny). Po pewnym czasie
przekonują się, że nieopłaca im sie niepracować na lekcji.
Pytasz również co zrobic kiedy cała klasa zgłasza nieprzygotowanie: w
przedmiotowym sytemie oceniania umieszcza się informacje na temat możliwości
zgłoszenia nieprzygotowania. Ja w moim PSO zaznaczyłam, że uczeń indywidualnie
raz w semestrze może zgłosić nieprzygotowanie i raz w semestrze cała klasa może
je również zgłosić. Nie mogą jednak wykorzystać tej możliwości, kiedy wczesniej
był zapowiedziany sprawdzian lub praca klasowa. PSO jest wywieszony w sali
lekcyjnej i uczniowie mają do niego dostęp. Chcemy (nauczyciele) umieścić PSO z
różnych przedmiotów w bibliotece, aby zarówno uczniowie jak i rodzice mieli do
nich dostęp w każdej chwili.

i z tej samej kategorii, ale konkretnie - jak reagować na chamskie odzywki
> uczniow?
> - przyklad - uczniowie liceum, przed szkola, do nowej, mlodej nauczycielki
> francuskiego - "zapisalbym sie na francuski, ale nie wiem jak pani obciaga"
> - no i co takiemu odpowiedziec? Jakiś pomysl?
Z takimi pytaniami się niespotkałam ze strony uczniów. Myślę,że nie warto
przechodzić obok z miną wskazującą, że się ich nie słyszało. Moja reakcja
raczej byłaby ostra. W tej chwili przychodzą mi do głowy dwie możliwości 1)
szybka odpowiedź: "i się niedowiesz bo niejesteś w moim typie": 2)trochę
dłuższa:ucznia od którego usłyszałabym pytanie, zabrałabym na rozmowę do
pedagog i wyjaśniłabym, że nie życzę sobie takich pytań od młodzieży. To nie
podwórko na którym kogut pieje na wszystkie kury w kurniku.
Trochę się rozpisałam.....Pozdrawiam. Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Czemu nauczyciele znęcają się nad uczniami???
znecanie,dopisywala mi rowniez nieobecnosci,


Czy sprawdzalas regularnie i wyjasnialas na lekcji wychowawczej czy masz jak
nalezy wszystko powpisywane ?
Czu jak cos wykrylas, ze regularnie dopisuje, czy bylas u pani pedagog w tej
sprawie ?

nie przyjmowala zwolnien lekarskich dostarczanych przez rodzicow

zajrzyj na "prawa i obowiazki ucznia" - tam jest duzo o zwolnieniach lekarskich
i pisanych przez rodzicow;

> nawet,malo tego,kiedys nawet zaslablam na zajeciach to nie chciala
pielegniarki wezwac bo mowila ze symuluje

decyzja powinna nalezec do fachowego pracownika sluzby zdrowia, zgadzam sie,
przegiela;
a potem okazalo sie ze mialam cisnienei bardzo niskie,i to wszystko z nerwow.

na szczescie niskie cisnienie nie jest z nerwow, wysokie - tak, wiec glowa do
góry,
przy niskim cisnieniu czesto sie mdleje, porozmawiaj o tym z pielegniarka,

Do szkoly powinni kupic dla nauczycieli taki poradnik, widzialam to w
bibliotece pedagogicznej ostatnimi czasy, tytul "Choroby dzieci i mlodziezy" -
ale to jest wersja traktujaca o tym, jak choroba (cukrzyca, alergia, anemia,
zapalenie mózgu,itd.) wplywa na funkcjonowanie dziecka w szkole. Bardzo ciekawe.

jak byly zebrania to potrafila mojej mamie rzucuc dziennik przed nos zeby
sobie liczyla moje nieobecnosci:D

no to musiala byc juz naprawde bardzo wkurzona, proponuje mamie, zeby zawsze
rozmawiala z wychowawczynia w obecnosci pani pedagog

moja mama fajnie wtedy zareagowala,odrzucila jej dziennik i powiedziala ze to
jej obowiazek.


Twoja mama jest osoba o duzej odwadze cywilnej ?

z nia rozne byly przypadki ????
chodza plotki, ze powinna stanowczo odejsc na przyspieszona emeryture, bo juz
nie wyrabia sie ?

ale czemu akurat ja,zwlaszcza ze sie uczylam,co ja moglo zdenerwowac, moze to
ze kiedys ja zagielam na zajeciach :D

Mozliwe .

> powiem szczerze ze teraz moze sie i z tego smieje,

masz spory dystans do siebie, to dobrze rokuje na przyszlosc,

kiedys sama pamietam jak nastawialam budzik na 4 rano zeby powtarzac material

jestes pilna i ambitna i pracowita czy uczysz sie na ostatnia chwile ?


ta kobieta naprawde zepsula mi zdrowie i psychike,do tej pory pozostala mi
duza nerwowsc


a mama nie jest troszke nerwowa ? moze masz troszke po mamie temperament ?

na szczescie na uczelni inaczej traktuje sie studentow - roznie bywa, znam
dobrze kogos kto studiuje na Akademii Morskiej i skarzy sie, ze bardzo ich
trzymaja za pysk, musza nawet nosic mundur !

ale wiadomo ze zawsze mozna natrafic na sadyste bo inaczej nazwac 'tego
czlowieka'' nie mozna!

:*
Zobacz resztę odpowiedzi z tematu



Strona 1 z 2 • Zostało znalezionych 88 wypowiedzi • 1, 2